Wybierz swój sklep:

Z wizytą u Klubowiczów

Szaro-biały miszmasz Kamili


Szaro-biały <strong>miszmasz Kamili</strong>

Dlaczego lubi swoje mieszkanie...

Mieszka w ścisłym centrum Warszawy, w miejscu, do którego nie docierają hałasy z zewnątrz. Jej mieszkanie jest przytulne i ciepłe, a okna wychodzą na zielone podwórko. Na powitanie serwuje lody i przedstawia nam swojego kota. Jaka jest i dlaczego lubi swoje mieszkanie?

Bo czuje się w nim dobrze. Kupiła je dwa lata temu z ogłoszenia, w którym nie było nawet zdjęć. Gdy weszła do środka, wiedziała, że czeka ją wiele pracy, ale od samego początku czuła, że jest to miejsce dla niej.

Trzy w jednym

Trzy w jednym

Mieszkanie jest niewielkie, dlatego ważne było stworzenie funkcjonalnej przestrzeni. Kiedyś były tu dwa pokoje. Teraz jest jeden, ale za to duży, podzielony za pomocą mebli na poszczególne strefy - jadalną, relaksu i sypialną. Podziały nie są sztywne, ale od razu wiadomo, gdzie znajduje się miejsce odpoczynku, podwieczorków i snu. Wszystko tworzy harmonijną całość.
Szaro-biały świat

Szaro-biały świat

Kamila na pytanie, jak wyglądałoby mieszkanie jej marzeń, delikatnie się uśmiecha i bez wahania odpowiada – Tak, jak to! Przyznaje, że lubi duże minimalistyczne przestrzenie, w których nie ma za dużo mebli, dodatków, struktur – dominuje szkło albo marmur (modernistyczny pawilon Ludwiga Miesa van der Roha jest jej marzeniem). Na to nie może sobie na razie pozwolić. Dobrze czuje się w mieszkaniach, w których właściciele wieszają obrazy na ścianach, ustawiają meble z różnych epok, nie boją się wielu kolorów.

Jej kawalerka to właściwie pomieszanie dwóch stylów: modernistyczna, prosta przestrzeń, odpowiednio dobrane meble, grafiki na ścianie i stylowe dodatki łączą się w jedną spójną całość. Żałuje jednego, że nie ma dębu bielonego na podłodze, choć ze względów praktycznych wolałaby podłogę w kolorze szarym. Jasne dębowe klepki może już niedługo pomaluje farbami, które trzyma w piwnicy.
Dobre połączenie

Dobre połączenie

Kamila najlepiej czuje się w jasnych, białych wnętrzach – jej zdaniem z bielą wszystko dobrze wygląda. Zmian dokonuje za pomocą dodatków – niekiedy zdejmie lustro ze ściany, a na wolnym haczyku wiesza grafikę lub ulubioną sukienkę. Od czasu do czasu przestawia kanapę, a gdy czegoś jej brakuje, szuka w swojej piwnicy – tam trzyma przedmioty, które w danym momencie wydają się jej niepotrzebne. Krzesło, zanim postawiła obok lustra, pomalowała na czarny kolor, pasujący do reszty.
To, co niezbędne

To, co niezbędne

Łóżko ma duże i wygodne, bo uwielbia spać i nie wyobraża sobie, by w jej mieszkaniu brakowało tak ważnego mebla. Łóżko służy oczywiście do spania, ale jest też schowkiem – pod materacem umieściła szuflady, w których trzyma potrzebne drobiazgi.

Jest domatorką. W wolnych chwilach czyta, ale nie ma swojego ulubionego autora. Sięga po kryminały, filozofię współczesną i japońskich powieściopisarzy. Ostatnio, podobnie jak jej mama w tym wieku, fascynuje się Fitzgeraldem. Ma dużo książek, które poustawiała na wiszących półkach tuż obok łóżka.

Od dziecka lubi malować, może dlatego na ścianach nie brakuje obrazów, plakatów i grafik. Zamiłowanie do sztuki to zasługa jej mamy – odkąd pamięta w wakacje zawsze odwiedzały muzea.

Odpoczynek na sofie

Odpoczynek na sofie

Dużym wyzwaniem było dla niej kupno sofy. Obejrzała kilkanaście modeli w różnych miejscach, w sklepach, na aukcjach, pytała przyjaciół. Szukała długo, bo zależało jej na czymś w stylu lat 60-tych.

Wybrała Karlstad, model który jest bardzo wygodny i kolorystycznie pasuje do reszty mieszkania. Wieczorem z ogromną przyjemnością siada w tym miejscu z książką i kubkiem ciepłej herbaty.
Nie tylko dla singla

Nie tylko dla singla

Kuchnię zaaranżowała we wnęce, która w stosunku do reszty mieszkania jest dość duża. Nie mogło być inaczej – Kamila lubi gotować i często robi posiłki dla znajomych, którzy raz, dwa razy w tygodniu wpadają na kolację.

Kuchnia jest bardzo widna nie tylko dlatego, że naturalne światło wpada przez duże okno, ale przede wszystkim dzięki jasnej zabudowie. Kamila wybrała białe szafki z czarnymi blatami, a ścianę częściowo pomalowała na grafitowo. Zależało jej na czarno-białym kontraście.

Z pomocą architekta

Z pomocą architekta

Kamila nie miała dużych problemów z urządzeniem, ponieważ pomogła jej zaprzyjaźniona architekt: oprócz tego, że rozrysowała przestrzeń i wyznaczyła poszczególne strefy w salonie, podpowiedziała, jak zaaranżować łazienkę – to jedyne zamknięte pomieszczenie. Choć jest małe, mieści wszystko, co potrzebne: wannę, umywalkę, pralkę, a nawet kuwetę kota.
Wielofunkcyjność

Wielofunkcyjność

Lubi nadawać meblom różną funkcję – własnoręcznie zrobiony stół (wykorzystała drzwi szafy) na co dzień jest jej biurkiem. Gdy pracuje, rozkłada na nim przybory do rysowania, drukarkę, komputer, książki, papiery. Jest duży, więc ma pod ręką wszystko, co jej potrzebne. Na kubek z jej ulubioną herbatą i kwiaty też znajdzie się miejsce. Rzeczy, których używa rzadziej, np. drabinę, deskę do prasowania lub suszarkę na bieliznę, chowa za długimi zasłonami, które zawiesiła między jednym a drugim oknem. W ten sposób przedmioty są niewidoczne i nie zajmują zbytecznego miejsca w szafach.
W dobrej konfiguracji

W dobrej konfiguracji

Inspiracji szuka w różnych miejscach: od zawsze przegląda gazety wnętrzarskie, czyta blogi, odwiedza sklepy z wyposażeniem wnętrz. Baczną uwagę zwraca na to, jak swoje mieszkania urządzają znajomi. Spacerując, szeroko otwiera oczy – designerskie przedmioty – jak sama mówi – można znaleźć na ulicy. Do sklepów z wyposażeniem wnętrz jeździ często. Ostatnio, podczas takich odwiedzin, zakochała się w szafie z kolekcji PS 2014. Wiedziała od razu, że ten lekki, prawie ażurowy mebel sprawdzi się w jej małym mieszkaniu.

Uwielbia urządzać, wybierać meble, szukać dodatków, upiększać, poprawiać, sprawiać, by miejsce było po prostu ładne. Klimat wnętrza tworzą dodatki, oświetlenie, grafiki na ścianie, kwiaty w wazonie, a przede wszystkim ludzie – podsumowuje.

Ważne dodatki

Ważne dodatki

W kuchni, podobnie jak w całym mieszkaniu, bawi się detalami – podwieszane lampy czasami plącze w jeden supeł, czasami w dwa lub przywiesza do nich swój obrazek, na ścianie wiesza grafiki i ulubiony talerz. W małych doniczkach hoduje zioła, bo lubi zdrową i aromatyczną kuchnię.