Wybierz swój sklep:

Z wizytą u Klubowiczów

Czarno, biało, szaro, wspólnie


Czarno, biało, szaro, wspólnie

Joanna i Piotr Biczysko

Powiedzieć o nich, że są jak dwie krople wody, na pewno nie będzie na wyrost. Oboje mają po 31 lat, za sobą wspólne dzieciństwo w Namysłowie, to samo liceum, skończony ten sam kierunek studiów na Politechnice (Piotrek mówi, że dzięki Asi) i 16 lat wspólnego udanego życia (od ślubu minęły dwa lata). Zawodowo Piotrek jest menadżerem serwisu elektronicznego, Asia kierownikiem sklepu branży odzieżowej. Pracują we Wrocławiu. On hobbystycznie jest wielkim fanem piłki nożnej. Chce zrobić papiery na trenera i pracować z dziećmi. Ona w wolnych chwilach szyje, przestawia, ustawia, urządza. Ma gdzie, bo dysponuje mieszkaniem o metrażu ok. 90 m2.
Siła starszych

Siła starszych

Plan był taki: zamieszkać we Wrocławiu, w piętrowym domu ze skosami, urządzonym w tonacji biało-szaro-czarnej. Udało się częściowo – piętro i skosy są, kolory odpowiednie też, ale Wrocław pozostał jedynie (albo aż) jako miejsce pracy. Mieszkają w Namysłowie – tak wybrał los, oni, może częściowo też mama, która ma siłę przekonywania. Piotrkowi, choć próbował przez dwa lata, nie udało się namówić Asi na taki krok. Raz, po weekendzie spędzonym z mamą, Asia wróciła z retorycznym pytaniem, czy nie lepiej jednak zamieszkać bliżej rodziny. Na odpowiedź nie musiała czekać, bo doskonale wiedziała, co o tym myśli Piotrek. Nie ukrywają: jest im tu bliżej uczuciowo, bo cała rodzina – jedna i druga – w zasięgu ręki, i finansowo – tu mają trzypoziomowe mieszkanie, a podobnym we Wrocławiu musieliby się tylko obejść smakiem. Mają też las, spokój i kąt, który urządzili tak, jak lubią.
Szczyt młodzieńczych marzeń

Szczyt młodzieńczych marzeń

Kupić mieszkanie w stanie deweloperskim i samodzielnie je wykończyć – ile to pracy, wie chyba tylko ten, kto sam przez to przechodził. Pomagał wujek, kuzyn, brat - każdy, kto mógł. To było pierwsze mieszkanie, które obejrzeli – znaleźli w Internecie, umówili się z doradcą, przyjechali. Krótka piłka. Jeśli ktoś wie, czego szuka, takie decyzje podejmuje błyskawicznie. Kupili od dewelopera w stanie surowym. Nie wykonali wielu zmian, po pierwsze dlatego, że nie mieli dużego pola manewru – wszystko już było gotowe. Po drugie – bo nie mieli potrzeby (ot, jedna niewielka ścianka została wyburzona). Na dole mają otwarty salon z kuchnią i klatkę schodową. Na górze dwa pokoje i łazienkę. Na poddaszu na razie składzik, ale docelowo będzie sypialnia. Są zadowoleni z układu pomieszczeń. Kłopotem okazało się jedynie poddasze, w które włożyli bardzo dużo pracy. Rekompensatą na szczęście było to, że deweloper sprzedawał je jako pomieszczenie nieużytkowe, wyszło więc taniej niż zakładali.
To był ważny dzień

To był ważny dzień

To była sobota. Oboje dokładnie pamiętają tę datę – 8 marca wrył im się głęboko w głowy. I to nie dlatego, że Asia nie dostała wtedy bukietu kwiatów ani nawet tradycyjnych damskich pończoch (do licha). Żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazywały na to, że dzień zakończy się sukcesem. A przecież cała rodzina mocno trzymała kciuki. Jeszcze rano wszystko wyglądało okropnie. Pomagały obie mamy, Asia robiła ostatnie krawieckie poprawki (obiecała sobie, że co jak co, ale firanki muszą wisieć). Kto mógł – pomagał, skręcał, ustawiał, szorował. Tego dnia każdy miał swoje zadanie do wykonania. Asia, jeśli chodzi o urządzanie, nie uznaje dróg na skróty. Chciała się wprowadzić do w pełni urządzonego mieszkania (w pełni znaczy tyle, że górę mogą urządzić później). Miały być tekstylia, dodatki; wszystko, co niezbędne, by poczuć się u siebie. Dzień minął szybko, a efekt był piorunujący. I co najważniejsze – cel udało się osiągnąć. Oficjalny start w życie na swoim rozpoczęty.
Specjalistka amatorka

Specjalistka amatorka

W salonie najpierw ułożyli cegłę. Samodzielnie, bez pomocy specjalistów. Jak się to robi? Długo, jeśli jest się żoną Piotrka i wykonuje się to po raz pierwszy (tak twierdzi mąż). Najpierw ogląda się filmiki w Internecie, słucha ekspertów, a potem kładzie (tak twierdzi żona). Piotrek mówi, że Asia jest bardzo skrupulatna i dlatego każdą cegłę musiała przyciąć. Asia mówi, że cegły nie były równe, więc pewnie każdy zrobiłby na jej miejscu tak samo. Myślała, że największy problem będzie z fugą, ale poszło szybciej niż ułożenie cegieł. A fachowiec, który przyszedł robić coś innego, gdy obejrzał ścianę, powiedział, że chętnie zaprosiłby Asię do swojego zespołu – bo według niego wyszło idealnie. Do białej cegły wybrali szarą kanapę i komodę oraz czarno-białe dodatki. Asia, jeśli w sklepie nie znajdzie mebli w ulubionym kolorze, samodzielnie je przemalowuje na wymarzony odcień. Ściany malowali wspólnie. Ale kolorystyka i dodatki to pomysł wyłącznie Asi.
Kuchnia z połyskiem

Kuchnia z połyskiem

Statystyki mówią, że przeciętny Kowalski spędza urlop remontując mieszkanie. Asia i Piotrek są żywym przykładem na to, że tym razem statystyki nie kłamią. Oni też w czasie ostatniego urlopu zakasali rękawy i ruszyli w bój. Kuchnię chcieli zrobić czarno-białą. Mama Asi, tradycjonalistka, gdy o tym usłyszała, złapała się za głowę. Złapała się po raz drugi, gdy przyszła i zobaczyła efekt końcowy – nie mogła wyjść z podziwu. Nie chcieli płytek (lada moment zrobią szybę między szafkami), ścianę pomalowali farbą lateksową, na środku ustawili wyspę wysoką ponad standard (choć nasłuchali się, jak niepraktyczne i nielogiczne jest to rozwiązanie i tak nie zrobiliby inaczej). Priorytetem były hokery. Z czym mieli największy problem? Z brakiem czasu. Oprócz tego z rurami: kupili gotowe mieszkanie i nie mieli wpływu na to, którędy są poprowadzone (jak na złość wszystkie szły nie tam, gdzie by chcieli). Na szczęście poradzili sobie. Ale może dlatego, że Asia zrobiła bardzo szczegółowy projekt i wszystko dokładnie rozrysowała.
Układ idealny

Układ idealny

Największe kompromisy, do których musieli dojść urządzając to mieszkanie? Sport, sport, sport, mówią wspólnie. Piotrkowi zależało, by mieć siłownię, ot, jeden mały własny pokój, w którym mógłby spokojnie poćwiczyć. Asi, by hantle i worki treningowe nie wisiały na środku salonu. Udało się, bo małżeństwem są zgodnym (mówią, że kłócili się może pięć razy w życiu). Mały pokoik na piętrze (docelowo dla dziecka) spełnia tymczasowo funkcję sali ćwiczeń. Sportu jest w ich życiu dużo – Piotrek ćwiczy regularnie, a do towarzystwa zaprasza czasami kolegów. Na ścianie powiesił portret idola – Muhamad Ali to dla niego mistrz wszech czasów (nawet nie marzy, by się z nim porównywać). Asia bierze natomiast przykład z męża i raz na jakiś czas wkłada rękawice i zamyka drzwi pokoju. Podobno to najlepszy sposób na odstresowanie.
Na piętrze inaczej

Na piętrze inaczej

Gdzie śpią? Różnie. W zależności od nastroju, okoliczności, pogody. Mają do dyspozycji pokój na piętrze, czyli tymczasową sypialnię, salon na dole, a w nim bardzo wygodną sofę (tam podobno śpi się najlepiej), poddasze. W tymczasowej sypialni, czasami będącej pokojem gościnnym, Asia odbiegła trochę od ogólnie przyjętego założenia, by trzymać się tylko szaro-biało-czarnej kolorystyki. Tu króluje fuksja połączona z fioletem. Czemu? Trochę na zasadzie kontrastu, sprawdzenia, wypróbowania czegoś innego. Gdy Asia urządza, czerpie inspiracje od innych. Szuka tanich rozwiązań, czy zamienników, które może sama zrobić. Choć sypialnię uważa za nieurządzoną, robi wszystko, by czuć się w niej dobrze. Na ścianie powiesiła ozdobę z najzwyklejszej w świecie rolety. Prosty patent, a cieszy. I przede wszystkim ciekawie wygląda.
Każdy ma swoje hobby

Każdy ma swoje hobby

Co lubi robić Asia w wolnym czasie? Tu coś pomaluje, tu przerobi, tu poprzestawia, powiesi ramkę ze zdjęciami, wstawi kwiatki do wazonu, ale głównie szyje. To jej miłość. Nawet na urlopie wyciąga materiały i zastanawia się, co z nimi zrobić. O dziwo, nigdy nie uczyła się szycia. Tata jej raz pokazał, jak nawlec igłę, i tyle. Tę umiejętność wymusiła trochę potrzeba ciągłych zmian – problem miała taki, że jak coś kupiła to wiecznie dawała innym do przeszycia, nawet ubrania z sieciówek. I w końcu postanowiła sama nauczyć się fachu. Maszynę sprezentował mąż – Asia nie może narzekać (czy pamiętamy, że zamiast kwiatka na dzień kobiet dostała wykończone mieszkanie?). Szyje od dwóch, może trzech lat. Oprócz standardowych rzeczy, ma na swoim koncie kilka nietypowych projektów. Każdy, kto ich odwiedzi, jest pod wrażeniem rolet. Podobno szyje się je w banalny sposób: wystarczy listwa, sznurek, kółeczka bez skomplikowanego mechanizmu. Inni zachwycają się własnoręcznie uszytymi pufami. Gdy zamawiali narożnik, Asia zapytała, czy może dostać więcej materiału, wymierzyła deseczki, nogi kupiła w sieciówce, całość obszyła. Proste? Proste.
Szybkie wybory

Szybkie wybory

Co lubi robić Asia w wolnym czasie? Tu coś pomaluje, tu przerobi, tu poprzestawia, powiesi ramkę ze zdjęciami, wstawi kwiatki do wazonu, ale głównie szyje. To jej miłość. Nawet na urlopie wyciąga materiały i zastanawia się, co z nimi zrobić. O dziwo, nigdy nie uczyła się szycia. Tata jej raz pokazał, jak nawlec igłę, i tyle. Tę umiejętność wymusiła trochę potrzeba ciągłych zmian – problem miała taki, że jak coś kupiła to wiecznie dawała innym do przeszycia, nawet ubrania z sieciówek. I w końcu postanowiła sama nauczyć się fachu. Maszynę sprezentował mąż – Asia nie może narzekać (czy pamiętamy, że zamiast kwiatka na dzień kobiet dostała wykończone mieszkanie?). Szyje od dwóch, może trzech lat. Oprócz standardowych rzeczy, ma na swoim koncie kilka nietypowych projektów. Każdy, kto ich odwiedzi, jest pod wrażeniem rolet. Podobno szyje się je w banalny sposób: wystarczy listwa, sznurek, kółeczka bez skomplikowanego mechanizmu. Inni zachwycają się własnoręcznie uszytymi pufami. Gdy zamawiali narożnik, Asia zapytała, czy może dostać więcej materiału, wymierzyła deseczki, nogi kupiła w sieciówce, całość obszyła. Proste? Proste.
Teraz czas na odpoczynek

Teraz czas na odpoczynek

Marzenia warto wypowiadać głośno, chociażby dlatego, by dać im szansę na zaistnienie. Asia od dziecka mówiła, że chciałaby mieć sypialnię ze skosami, mieszkanie z poddaszem i szaro-białe wnętrza. Dla Piotrka ważny jest sport i codzienny trening (wreszcie ma własną siłownię). Lubią swoje mieszkanie. Jak spędzają w nim czas? Niekiedy siadają w salonie i grają wspólnie w scrabble, włączają ulubiony serial (są takie, które oglądają razem od lat) lub kibicują ukochanej drużynie. Asia siłą rzeczy stała się fanką sportu, ale nie ukrywa, że i jej sprawia to satysfakcję (czy Piotrek stanie się fanem aranżacji wnętrz?). Są rzeczy, które robią wspólnie i takie, które każde z nich wykonuje na własny rachunek. Teraz marzy im się urlop, w czasie którego będą mogli po prostu odpocząć, a nie tylko urządzać. Trzymamy kciuki i życzymy, by zawsze mierzyli wysoko.