Wybierz swój sklep:

Kuchenne historie

Jak wygląda Wasz dom?

#

Mieszkam w dość nietypowym domu: wcześniej funkcjonował jako świetlica, w której odbywały się imprezy i wesela. Największe pomieszczenie, zwane przez nas "dużą salą", ma wysokość 4 metrów i jest połączone ze sceną, na której kiedyś odbywały się występy. Kiedy kupiliśmy ten dom, stwierdziliśmy, że nie będziemy dzielić ścianami tej części, a połączymy salon z kuchnią. W ten sposób osoba gotująca może uczestniczyć w życiu rodzinnym lub towarzyskim, a nie chowa się w zamkniętym pomieszczeniu.

Jak wyglądała Wasza kuchnia przed remontem?

Moja poprzednia kuchnia była niefunkcjonalna. Przede wszystkim miała za mało szafek. Planowaliśmy, że jeszcze kiedyś je dokupimy. I tak ten czas leciał i leciał, że końcu przestały być produkowane (śmiech). W garnkach i talerzach panował chaos i miałam wrażenie, że wszędzie znajdują się reklamówki, strasznie mnie to denerwowało! Na szczęście odkryliśmy w IKEA świetne rozwiązanie, kosztujące dosłownie 5 złotych: pojemnik na reklamówki. Można powiedzieć, że zmienił nasze życie (śmiech).

Coś jeszcze przeszkadzało Ci w poprzedniej kuchni?

Brak piekarnika i działająca tylko w połowie kuchenka gazowa. Wady mojej kuchni zaczęły mi najbardziej przeszkadzać kilka miesięcy temu, gdy urodziłam syna i czas skurczył się do minimum. Teraz, z nową kuchnią (i z synkiem na rękach), zdecydowanie łatwiej jest mi się po niej poruszać. W licznych szafkach mam posegregowane naczynia, produkty, pojemniki. Przypomnienie sobie, gdzie co jest, zajmuje mi dosłownie sekundę a nie tak jak kiedyś bywało: kilka minut (śmiech).

Jak wyglądał proces planowania kuchni?

Chcieliśmy, żeby kuchnia wpasowała się w wystrój całego domu, który tworzony był z przymrużeniem oka. Główna ściana kuchni ma wnękę o wysokości 3 metrów, w której kiedyś wyświetlane były filmy. Musieliśmy do niej dopasować wszystko, stąd nietypowa, i trzeba przyznać, pokaźna, wysokość szafek. Dotychczas byliśmy przekonani, że ta wnęka jest nie do zagospodarowania i niezbędne będzie zatrudnienie stolarza, który zwykle ma bardzo odległe terminy realizacji. Przy remoncie okazało się, że IKEA poradzi sobie z tym wyzwaniem. Dzięki rozwiązaniu kuchnia na miarę, wnęka przestała być problemem. Pewne sprawy załatwiliśmy listwami, resztę dowolnym skomponowaniem szafek. Wszystkie białe szafki są z systemu METOD, ale cztery elementy kolorowe to TUTEMO – które świetnie wpasowały się w całość. Zrobiliśmy to po swojemu i efekt bardzo nam się podoba.

Ładne wnętrze

Co jest dla ciebie najbardziej funkcjonalną cechą nowej kuchni?

Pojemność! To, że mam teraz tak dużo szafek i szuflad, w których na dodatek zamontowane jest oświetlenie: każda podświetla się po otwarciu. Bardzo też lubię mój duży blat. Na etapie planowania córki intensywnie namawiały nas na wyspę i bardzo cieszę się, że wysłuchaliśmy ich próśb (śmiech). Wyspa spełnia trzy funkcje: jest dodatkowym blatem, miejscem do przechowywania, a na co dzień stołem, przy którym jemy posiłki.

Moja poprzednia kuchnia była niefunkcjonalna. Przede wszystkim miała za mało szafek.

Co gotujesz na co dzień?

Nasza rodzina przywiązuje dużą wagę do jedzenia. Gotowanie jest ważne, nawet nie w kontekście wymyślnych potraw, ale wspólnego biesiadowania. Nie umiem przyrządzać zbyt wielu dań, mam kilka tak zwanych "popisowych". Jednym z nich są naleśniki ze szpinakiem, zwykle wszystkim smakują.

Czemu zdecydowaliście się na zakup kuchni w IKEA?

Dzięki IKEA byliśmy w stanie zagospodarować niestandardowe wymiary naszej kuchni, zwłaszcza wnękę w ścianie. Poza tym baliśmy się, że nie uda się dopasować blatu do wymiarów naszej kuchni, a tu – proszę bardzo – IKEA przyszła z pomocą i połączyła dwa blaty. Bez problemu, a do tego z pięknym efektem końcowym. Poza tym bardzo nam się podoba ten skandynawski design.

Jakimi kryteriami kierowaliście się przy doborze kuchni: styl, funkcjonalność, dopasowanie wymiarem?

Tak naprawdę wszystkim, ale kluczowy był jednak styl. To pomieszczenie jest na tyle specyficzne, że nie każda kuchnia by tu pasowała. IKEA dzięki swojej ofercie pozwoliła nam w różny sposób dobrać szafki i szuflady oraz zaaranżować je tak, jak chcieliśmy. W niekonwencjonalny sposób połączyliśmy też klasyczną biel z kolorowymi szafkami. Można powiedzieć, że szafki tworzą coś na kształt obrazu i nawiązują do sztuki abstrakcjonisty Pieta Mondriana. To świetnie, że w IKEA jest to możliwe. Dzięki temu nasza kuchnia, tak jak cały dom, jest niestandardowa.

Ładne wnętrze

Jak oceniacie proces kupna kuchni w IKEA?

Świetnie! Czas realizacji był dla mnie ważnym punktem, a wszystkie odbyło się bardzo szybko. Przerażało mnie, że musielibyśmy czekać na stolarza kilka tygodni, a nawet miesięcy. A tu wystarczył tydzień planowania i właściwie już za chwilę nastąpiło kupno i montaż. W sumie cały proces trwał tylko około dwóch tygodni.

Dbacie o środowisko?

Czy kwestie dbałości o środowisko są dla nas ważne? Oczywiście. Mamy pojemniki, w których segregujemy odpady. W trosce o środowisko używamy wyłącznie żarówek LED. Mamy w kuchni mnóstwo oświetlenia, ale jest to system energooszczędny.

Jakie były reakcje bliskich na widok kuchni?

Wszystkim bardzo się podobała! Nikomu nie mówiliśmy o naszych planach, chcieliśmy zrobić niespodziankę. Akurat jedna z córek obchodziła swoje urodziny. Zaproszeni goście: dziadkowie, babcie i moja siostra z mężem nie mogli wyjść z podziwu, że jeszcze kilkanaście dni temu mieliśmy starą kuchnię, a tu nagle, raz-dwa i mamy nową. Czary mary!

Dzięki IKEA byliśmy w stanie zagospodarować niestandardowe wymiary naszej kuchni.




#