Wybierz swój sklep:

Kuchenne historie

Jak wspominacie czas planowania Waszej kuchni?

#

Zbyszek: Plan mieszkania mieliśmy na parę miesięcy przed przeprowadzką, można więc powiedzieć, że pierwsze pomiary i pomysły na rozplanowanie powstawały na papierze.
Natalia: Zupełnie nie mam przestrzennej wyobraźni. Zobaczyłam plany, pomyślałam: „O, mamy dom, super!”, ale tym, co dalej, zajął się Zbyszek.

Zbyszek: Zaczęliśmy działać na podstawie planu mieszkania od dewelopera. W ruch poszedł wirtualny planer IKEA. Zacząłem kombinować, co zrobić, żeby kuchnia była funkcjonalna, a że mamy małą przestrzeń, to zastanawiałem się, jak ją optymalnie zabudować. Później kilka razy wybraliśmy się do sklepu i w końcu zdecydowaliśmy się na model dla siebie. Chcieliśmy jak najprostsze meble, spodobały nam się schowane fronty szafek.

Natalia: Są trochę oldschoolowe, takie było nasze założenie, że cały dom będzie trochę retro.

Zbyszek: Ze względu na niewielką ilość miejsca, wybraliśmy podstawowe moduły szafek. Jeżeli z czasem okaże się, że przybywa nam naczyń, to pomyślimy o drugim rzędzie szafek aż pod sufit.

Natalia: Albo dowiesimy je na przeciwległej ścianie.

Zbyszek: Przez chwilę się wahałem, czy zrobić narożną kuchnię, ale to by oznaczało bardzo duży blat roboczy i mało miejsca w samej kuchni. Prościej niż jest, już się nie dało.

Czy inspiracje i ekspozycje IKEA widoczne w sklepie były dla Was pomocne?

Zbyszek: Najpierw przejrzeliśmy stronę internetową, potem już na żywo ekspozycje w sklepie. Fajne jest to, że idziesz przez różne kuchnie i od razu wiesz, co ci się podoba, a co nie. W IKEA w Jankach są one prezentowane zaraz koło wejścia, zobaczyliśmy „naszą“ i pomyśleliśmy: „O, jak fajnie! To jest to”.

Zaczęliśmy działać na podstawie planu mieszkania od dewelopera. W ruch poszedł wirtualny planer IKEA. Zacząłem kombinować, co zrobić, żeby kuchnia była funkcjonalna, a że mamy małą przestrzeń, to zastanawiałem się, jak ją optymalnie zabudować. Później kilka razy wybraliśmy się do sklepu i w końcu zdecydowaliśmy się na model dla siebie.


Fronty szafek są trochę oldschoolowe, takie było nasze założenie, że cały dom będzie trochę retro.

Ładne wnętrze

Skąd pomysł na pastelowe akcenty?

Zbyszek: Natalka stwierdziła, że chcemy mieć jasną, białą kuchnię, trochę jak w starych amerykańskich filmach. Gałki od szafek są różowe, sam je malowałem. Początkowo przeglądaliśmy różne katalogi, nigdzie nie było takich, które by się nam podobały. Skończyło się na drewnianych, które kupiłem w markecie budowlanym. Najpierw był pomysł, żeby były zielone, jak fugi między kafelkami, ale uznaliśmy, że będzie za dużo tego koloru. W morskim odcieniu jest blat roboczy z IKEA, podobno mało osób się na niego decyduje. Mój przyjaciel też ma taki (śmiech).

Natalia: Wyszło nam domowe wnętrze, nie jest sterylne ani zbyt nowoczesne. Takie było nasze założenie, żeby czuć się tutaj swobodnie. Mam zamiłowanie do różu i pastelowych barw. Fajne jest to, że drobne elementy wyposażenia można wymienić w każdej chwili. Przez to kuchnia może zupełnie zmienić swój charakter. Wystarczy zmienić uchwyty i wnętrze będzie zupełnie odmienione.

Zbyszek: Albo przemalować fugi czy zmienić blat i już będzie zupełnie inaczej.

Natalia: Oświetlenie też nam pasowało kolorystycznie, wymienimy tylko żarówki na ozdobne. Oboje nie lubimy rozbudowanych żyrandoli, taka prostota nam odpowiada.

Ze względu na niewielką ilość miejsca, wybraliśmy podstawowe moduły szafek. Jeżeli z czasem okaże się, że przybywa nam naczyń, to pomyślimy o drugim rzędzie szafek aż pod sufit.



Zaczynacie dzień w kuchni?

#

Zbyszek: Z samego rana Natalka robi sobie tutaj kawę i śniadanie. W sobotę spędzamy razem więcej czasu przy stole, przyrządzamy omlety i inne pyszne rzeczy.
Natalia: Bardzo lubię długie, wspólne śniadania. Bez tego nie wychodzimy z domu, zawsze jemy razem.

A gotowanie? Znajdujecie na nie czas?

Zbyszek: Zwykle gotujemy po pracy. Nie przygotowujemy posiłków do pracy, jemy po powrocie. Kto szybciej wróci, ten gotuje. Jadamy głównie w domu, raczej nie na mieście. Codziennie spędzamy w kuchni godzinę, może półtorej. Rano jemy śniadanie, Natalia żartuje, że to najważniejszy posiłek dnia.

Natalia: Stół to moja ulubiona część tej kuchni. Lubimy tutaj przesiadywać, rozmawiać.

Zbyszek: Kiedy moi rodzice przyjechali do nas na obiad, przysunęliśmy stół do kanapy i tu było centrum świata (śmiech). Stół jest dla nas ważnym meblem. Było jasne od początku, gdzie ma stanąć.

Stosujecie ekologiczne rozwiązania w Waszym domu?

Zbyszek: Mamy podpisaną umowę na segregację śmieci, udaje nam się utrzymać podstawowy podział na mokre i suche odpady. W ogrodzie mamy trochę ziół, planujemy zasadzić ich więcej, a po ogrodzeniu puścić bluszcz. W skrzynce możemy posadzić, co tylko chcemy, może jakieś pomidory?

Natalia: Przez chwilę mieliśmy ogródek ziołowy przy zlewie, ale ograniczony dopływ światła dziennego sprawił, że nie przeżył zbyt długo.

Ładne wnętrze

Czy planujecie jakieś zmiany w najbliższym czasie?

Zbyszek: Zastanawiamy się nad okapem albo pochłaniaczem. Wszystko jest prawie skończone. Kiedyś nad lodówką pojawią się półki na rzeczy, których rzadziej używamy: garnki, naczynia, ale myślę, że będzie to też dobry schowek na wina. Rozwiązaniem są też dodatkowe szafki, o których wspominałem wcześniej. Parę rzeczy jest więc do zrobienia.

Natalia: Brak okapu mi akurat nie przeszkadza, lubię, jak w domu pachnie jedzeniem.

Zbyszek: Wizualnie tak jak jest teraz bardzo mi się podoba. Jest czysto, bez zbędnych elementów wyposażenia. Może nie potrzeba okapu, pomyślimy o tym.

Natalia: Ostatnio odkryłam w sobie żyłkę zbieracza różności. Makarony, sosy azjatyckie czy inne produkty piętrzą się w szafkach, do których rzadko sięgam, ale są w zapasie.



Stół jest dla nas ważnym meblem. Było jasne od początku, gdzie ma stanąć.

Ładne wnętrze

Czy jest coś, co dzisiaj zrobilibyście inaczej w Waszej kuchni?

Natalia: Zlew.

Zbyszek: Robiłem wszystko sam, może zabrakło głębszego zastanowienia. Dziś wybralibyśmy większy zlew oraz zmienili położenie baterii, bo strasznie woda chlapie. Po zmywaniu cały blat jest zalany, może kiedyś tym się zajmiemy.




#