Wybierz swój sklep:

Kuchenne historie

Kuchnia dla Ciebie to...

#

...to miejsce, gdzie zaczyna się mój dzień. Nie potrafię wyjść bez śniadania, rano pierwsze kroki kieruję właśnie do kuchni. Nastawiam wodę na herbatę, bez tego nie potrafię się obudzić. Później przygotowuję śniadanie, na wyspie kuchennej wyciskam sok z owoców, który zabieram na drogę do pracy.

Siadam do stołu i to jest właściwie ostatnie spokojne 15 minut, kiedy nie jestem w biegu. Nie muszę się nigdzie spieszyć, niczego oglądać ani czytać, bo robię to przez resztę dnia. To czas tylko dla mnie.

Czy gotowanie sprawia Ci przyjemność, znajdujesz na to czas?

Lubię to, jak najbardziej! Średnio gotuję dwa razy w tygodniu oraz w weekendy. Nie jestem zwolenniczką jedzenia na mieście, wolę przygotować coś prostego do jedzenia i zabrać lunch do pracy. Sprawia mi to radość, podobnie jak pieczenie ciast dla mojej rodziny czy przyjaciół.

Jaka jest historia Twojej kuchni?

Moja kuchnia jest bardzo mała, to tylko aneks. Od początku wiedziałam, że chcę mieć wyspę kuchenną, która będzie oddzielała kuchnię od salonu. Na początku miałam wyobrażenie, że planowanie kuchni będzie odbywać się z większym rozmachem, że uda się zaoszczędzić więcej miejsca. Okazało się jednak, że po wstawieniu lodówki, kosza na śmieci i piekarnika, czyli obowiązkowych sprzętów, tego miejsca nie zostaje tak dużo. Od pierwotnego założenia, że będzie to kuchnia z wyspą, przebrnęłam przez dwa albo trzy inne projekty. Wyzwaniem był metraż pomieszczenia, zależało mi na tym, żeby zmieścić jak największą liczbę szafek i półek, które pomieszczą różne rzeczy. Nie lubię, gdy wszystko jest na wierzchu.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem?

Myślę że każdy, kto urządzał kuchnię, zdaje sobie sprawę, że od tej pięknej wizji, jak ma wyglądać wymarzone wnętrze do końcowego efektu, droga potrafi być wyboista. Po pierwsze, zderzasz się z rzeczywistością: wymiarowanie szafek, ceny, funkcjonalność... To, co sobie wyobrażasz, nie zawsze sprawdzi się w praktyce. Kompromisem jest urządzenie tego pomieszczenia w taki sposób, żeby wszystko zagrało tak, jak się chce.

Jaką funkcję miała spełniać Twoja kuchnia?

Nie urządzałam się na raz, wiedziałam, że moje pierwsze mieszkanie będzie powstawało etapami. Zależało mi na tym, żeby siedząc w salonie, nie być za bardzo w kuchennym nastroju (śmiech). Pojedyncze akcenty potrafią zmienić charakter wnętrza, a jasne fronty szafek są neutralnym tłem do ewentualnych aranżacji. Poza tym, gładkie powierzchnie nie rzucają się w oczy.

Ładne wnętrze

Od pierwotnego założenia, że będzie to kuchnia z wyspą, przebrnęłam przez dwa albo trzy inne projekty. Wyzwaniem był metraż pomieszczenia, zależało mi na tym, żeby zmieścić jak największą liczbę szafek i półek, które pomieszczą różne rzeczy.


Od początku wiedziałam, że chcę mieć wyspę kuchenną, która będzie oddzielała kuchnię od salonu.

Ładne wnętrze

Korzystałaś z porad specjalistów?

#

W całym procesie planowania kuchni największym wsparciem był dla mnie mój tata. Ma świetne wyobrażenie przestrzenne. Przełożył na papier moją opowieść o tym, jak chciałabym zorganizować tę przestrzeń. Pokazał mi, czego nie uda się zrobić, zaczęliśmy kombinować, jak przybliżyć się do moich oczekiwań, zachowując kuchenną funkcjonalność.

Gdy podjęliśmy decyzję, że kuchnia będzie z IKEA, używaliśmy Vista Planera dostępnego na stronie internetowej sklepu. Program zapisywał wszelkie wprowadzone przez nas zmiany w projekcie, ustawienia mebli. Takie rozwiązanie sprawdza się, kiedy nie masz specjalisty, który wszystko rozrysowuje. Widzisz w komputerze, jak zmieni się przestrzeń, jeśli decydujesz się na przykład na kolejną szafkę. Na kartce papieru wszystko jest płaskie, w programie nabiera trójwymiarowości. Przesuwasz, obracasz, obserwujesz, jak to będzie wyglądało od frontu czy z boku. Kiedy powstał pierwszy projekt, wybraliśmy się do sklepu zobaczyć meble na żywo. Gdy nasze plany zmieniły się o kilka centymetrów, powstawała kolejna wersja w Planerze.

Co było pozytywnym zaskoczeniem podczas oglądania ekspozycji kuchni w sklepie?

Wypraw do sklepu było kilka, trzeba było podjąć ostateczne decyzje co do koloru frontów i zawartości szafek. IKEA ma faktycznie niesamowite rozwiązania, do wyboru są przeróżne podajniki, przegródki, haczyki... Świetne jest to, że ktoś zaprojektował tyle rozwiązań! Podjęcie decyzji co w tych szufladach ma być, warto jednak dobrze przemyśleć, czy mają być wysokie, niskie, płytkie, czy głębokie. Tutaj inspirację czerpałam z domu moich rodziców, mama doradzała mi, jakie rozwiązania się sprawdzą. Urządzanie mieszkania nie planuje się w dwa dni. Na pół roku przed wprowadzeniem się do mojego mieszkania przeglądałam magazyny wnętrzarskie, strony internetowe. W głowie miałam obraz tego, co mi się podoba.

Ładne wnętrze

Jak wspominasz współpracę z konsultantem kuchennym IKEA?

Do sklepu wybierałam się w weekendy albo po pracy, z tego powodu na dziale kuchennym zawsze było sporo ludzi. Nie było raczej możliwości, żeby spokojnie zaczerpnąć wszystkich rad od specjalistów. W niektórych kwestiach dość precyzyjnie doradzono nam, np. jakie zawiasy sprawdzają się lepiej w szafce otwieranej do góry, a nie w bok. Z drugiej strony nie mieliśmy aż tak dużo pytań. Mój tata jest osobą, która zbudowała w swoim życiu wiele różnych rzeczy, ma więc pojęcie o majsterkowaniu.

Program zapisywał wszelkie wprowadzone przez nas zmiany w projekcie, ustawienia mebli. Widzisz w komputerze, jak zmieni się przestrzeń, jeśli decydujesz się na przykład na kolejną szafkę. Na kartce papieru wszystko jest płaskie, w programie nabiera trójwymiarowości. Przesuwasz, obracasz, obserwujesz, jak to będzie wyglądało od frontu czy z boku.


Pojedyncze akcenty potrafią zmienić charakter wnętrza, a jasne fronty szafek są neutralnym tłem do ewentualnych aranżacji.

Ładne wnętrze

Jak wspominasz moment zakupu i transportu kuchni do Twojego domu?

To było bardzo sprawnie zorganizowane, ułatwił nam to nasz projekt z Planera, do którego mieliśmy dostęp na miejscu. Skorzystaliśmy z oferowanego w sklepie transportu, ponieważ blat wyspy kuchennej nie mieścił się do naszego auta. Od strony aneksu wyspa składa się z mebli typowo kuchennych, a półki od strony salonu pochodzą z kolekcji przeznaczonej do pokoju dziennego. Od początku miałam wizję, że wyspa będzie symbolicznie odgradzać salon od kuchni. Zamiast ściany zamykającej kuchnię przestrzeń definiuje się poprzez funkcję, jaką spełnia.

A montaż?

Meble składaliśmy sami, dobrze się przy tym bawiąc. Zdarzało mi się próbować przeskoczyć pojedyncze etapy montażu, szybko się jednak okazywało, że nie jest to możliwe. Instrukcje IKEA są tak szczegółowe, że nie ma takiej szansy. Udało mi się natomiast dwa razy przybić na odwrót dyktę z tyłu szafki (śmiech).

Opowiedz, proszę, czy są rzeczy, które planujesz zmienić w swojej kuchni?

W dalszym ciągu nie znalazłam lampy do kuchni, która by mi się podobała i nie nadwyrężyła mojego domowego budżetu . Oświetlenie jest na razie podszafkowe, poprowadzona jest tam listwa ledowa. Myślałam też o okapie, ale doszłam do wniosku, że lepiej sprawdzi się pochłaniacz zapachów.