Wybierz swój sklep:

Z wizytą u klubowiczów

Jaka jest Wasza historia związana z Ursusem?

Spędziłam tutaj dzieciństwo. Dom, w którym obecnie mieszkamy, należał dawniej do mojej babci. Jest przedwojenny, przeprowadziliśmy tutaj gruntowny remont. Nie zrobiliśmy wszystkiego za jednym razem, wprowadzaliśmy zmiany po trochu.

Doceniam to, że mamy ogród. Gdy tylko robi się cieplej, spędzamy czas na zewnątrz. Niestety, w Ursusie nie ma w pobliżu lasu, tak żeby przejść się do niego na spacer. Okolica, w której mieszkamy, to osiedle złożone z domków, przyjemnie jest przejść się po tych kameralnych uliczkach. Podoba mi się to, że jest tutaj dużo przestrzeni, ale uważam, że Ursus jest mocno niedoceniany. Gdybym miała podejmować decyzje w dzielnicy, to zainwestowałabym w więcej zieleni, pomyślała o parkach dla mieszkańców.

Gdzie mieszkaliście wcześniej?

Przez pewien czas mieszkaliśmy w Berlinie, ciężko nam tam było znaleźć fajne mieszkanie. Jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o estetyczny wygląd miejsca, w którym żyję, w domu muszę czuć się dobrze. W Berlinie zdecydowaliśmy się wynająć puste mieszkanie. Pojechaliśmy do IKEA, kupiliśmy kilka podstawowych mebli, urządziliśmy się bardzo prosto, wręcz minimalistycznie. Z kolei mieszkając w Londynie, nie przykładaliśmy tak wielkiej wagi do aranżacji. Staraliśmy się, żeby mieszkania, które wybieramy, były jasne, lubimy skandynawski styl.

Jakie jest Wasze ulubione miejsce w domu? Gdzie spędzacie najwięcej czasu?

Dom jest piętrowy, najwięcej czasu spędzamy na dole, tu mieści się kuchnia otwarta na pokój dzienny. Starałam się urządzić pomieszczenia tak, żeby wszędzie czuć się dobrze. Najbardziej lubię naszą sypialnię. Jest przestronna i znajduje się na poddaszu. Jest miejscem, w którym mogę się wyciszyć.

W naszej dzielnicy buduje się dużo bloków, ale mało myśli się przy tym o uprzyjemnieniu codziennego życia. Jest na przykład sporo barów sushi, ale brakuje kawiarni. Dojazd do centrum miasta zajmuje 15 minut, więc jest całkiem nieźle.

Na ścianach wiszą kolorowe fotografie autorstwa Marty, mapa w kuchni pomaga planować i marzyć o odwiedzaniu nowych miejsc z ich córką 2,5-letnią Zosią.

Ładne wnętrze

Dom jest piętrowy, najwięcej czasu spędzamy na dole, tu mieści się kuchnia otwarta na pokój dzienny.

Ładne wnętrze

Opowiedz o zmianach, jakie planujecie wprowadzić w domu w najbliższym czasie.

Nasza córeczka Zosia ma na poddaszu duży pokój, który wcześniej służył mi za studio fotograficzne. Planujemy tam zrobić nietypową przesuwaną szafę. Możliwe, że będziemy jeszcze coś zmieniać w kuchni. Bardzo chciałabym mieć wyspę kuchenną.

Mówiłaś o szafie, dlaczego ta szafa jest taka ważna?

Szafa w ogóle jest ważna w domu. Nie tak dawno zrobiliśmy szafę w sieni, wszystko trzymamy na wierzchu, ale to dlatego, że brakuje nam dobrych rozwiązań na przechowywanie rzeczy. Kiedy wokół mnie jest porządek, łatwiej jest się skupić na tym, co się robi. Kiedy otacza mnie bałagan, to mam wrażenie, że i w głowie mam bałagan (śmiech).

Zośka przechowuje swoje ubrania w koszach, nasze są w szufladach i wiszą na wieszakach w pokoju dziecięcym. Sporo rzeczy mam tam pochowanych w pudełkach, co nie jest zbyt wygodne, bo do tych pojemników też trzeba się przecież dostać. Jest to na pewno częściowy sposób na uporządkowanie bałaganu.

Zośka przechowuje swoje ubrania w koszach, nasze są w szufladach i wiszą na wieszakach w pokoju dziecięcym.

Ładne wnętrze

Kiedy wokół mnie jest porządek, łatwiej jest się skupić na tym, co się robi. Kiedy otacza mnie bałagan, to mam wrażenie, że i w głowie mam bałagan (śmiech).

Czym się inspirowaliście podczas urządzania domu?

Dużo rozwiązań podpatruję w Internecie, na Pintereście. Staram się stawiać na minimalistyczne, skandynawskie rozwiązania. Nasz dom to w paru słowach dużo dziennego światła, duże okna, biel, a na tle tej bieli kolorowe dekoracje czy inne elementy, które ożywiają pomieszczenia.

Moim zdaniem, gdy chce się urządzić dom ze stylem, trzeba skorzystać z pomocy dobrego projektanta, który potrafi połączyć to, co ciekawe, z tym, co funkcjonalne.

Z których rozwiązań wprowadzonych w domu jesteście zadowoleni?

#

Bardzo podoba mi się wyeksponowanie ciemnych belek na tle białych ścian. Zależało mi na tym, żeby wszędzie było jasno, a te drewniane elementy dobrze kontrastują. Jestem zadowolona z ustawienia mebli w sypialni, nie mam tam ochoty niczego zmieniać.

W pokoju Zosi przestawiałam meble wielokrotnie, zanim doszłam do takiego momentu, że już nie muszę więcej przestawiać. Dobrym rozwiązaniem było kupienie małego kominka do pokoju dziennego. Nie był najtańszy, ale wychodzę z założenia, że czasem oczywiście warto zaoszczędzić, ale w pewnych sytuacjach warto zainwestować w wymarzony przedmiot.

Ładne wnętrze

Zdjęcia w salonie pochodzą z Waszych podróży?

We trójkę wybraliśmy się w długą podróż teraz po raz pierwszy, byliśmy na Sri Lance. Wcześniej dużo podróżowałam, byłam w Ameryce Południowej, Afryce, Tanzanii, Ugandzie, Boliwii, Peru, Stanach. Na wyjazdach robię dużo zdjęć i też udaje mi się wybrać spośród nich takie, które dobrze wyglądają w domu na ścianie. Dość długo nie mogłam się zebrać, żeby je wydrukować i oprawić. Teraz marzy mi się podróż do Japonii, bardzo lubię japoński styl.