Dodadzą uroku, podkreślą styl, ocieplą, uporządkują. Niby może ich nie być, ale… z twojej perspektywy są niezbędne. Jak wisienka na torcie. Bo potrafią zdziałać cuda, w dodatku niewielkim kosztem. Dlatego zmieniaj je tak często, jak tylko przyjdzie ci na to ochota. Jest jeden szkopuł – co wybrać, jak dobrać i do czego.


Sypialnia to twój azyl.
Dlatego każda jej zmiana, nawet najmniejsza, wpływa na ciebie pozytywnie. A czasami nie trzeba wiele – drobny dodatek, czerwone poduszki wymienione na żółte (lub odwrotnie), jasne ciepłe światło nowych świeczek, obraz od przyjaciółki, suche gałęzie przyniesione z najzwyklejszego w świecie spaceru po lesie – przecież uwielbiasz wszystko, co naturalne. Włożysz je do niebieskiego flakonu i ustawisz na półce obok. Nie trzeba od razu wymieniać mebli, zmieniać ustawienia, szukać nowego łóżka. Wystarczy zacząć od drobiazgów, np. tekstyliów. A może nawet jednej narzuty. Do dzieła.


Dobieramy kolorem do wystroju sypialni.
Masz niemal nieograniczone pole manewru, ale pamiętaj, że przesyt boli. W sypialni będziesz czuć się komfortowo, gdy ilość kolorów ograniczysz do kilku zestawów (specjaliści podpowiadają, by zastosować najwyżej trzy). Dlatego narzutę najlepiej dobrać do jednej dominującej barwy. Warto wybrać o ton niżej lub wyżej, tak by wszystko grało ze sobą, nie odbiegało od siebie, nie gryzło się. Uzyskasz wtedy spokojny wystrój, a przecież o to ci chodzi. Może w takich warunkach śpi ci się najlepiej (jak większości). Jeśli twoja sypialnia jest stonowana, dominują w niej neutralne barwy, ale postawiłaś na kolorowe dodatki, śmiało możesz wybrać też kolorową narzutę. Być może to ona narzuci klimat całemu wnętrzu. Nie bój się ryzykować (w najgorszym wypadku nie wpuścisz tu gości). Kolorystycznych rozwiązań jest wiele, ale nie każdy ma idealne wyczucie barw – czasami wiemy, że coś dobrze wygląda, kolory się nie gryzą, ale sami nie jesteśmy w stanie dojść, kiedy się tak dzieje. Dlatego, by ułatwić sobie zadanie z wyborem koloru narzuty, warto sięgnąć do koła barw. To bardzo pomocne narzędzie – zestaw podstawowych kolorów (żółty, czerwony, niebieski) i ich pochodnych. Tęczowe kółko, w którym każdy kolor ma swoje konkretne miejsce. Aby dobrze dobrać kolory (a właściwie zrobić sobie z tego zabawę), wystarczy trzymać się kilku prostych zasad. W tym miejscu podpowiemy tylko te podstawowe:

- kolory analogiczne – to trzy-cztery kolory, które w kole barw sąsiadują ze sobą, np. żółty i pomarańczowy, zielony i niebieski, takie połączenie da mocny akcent;
- kolory dopełniające – tym razem zestawiamy kolory, które występują na kole barw naprzeciwko siebie, np. żółty i fioletowy lub czerwony i zielony, uzyskamy wyrazisty efekt;
- kolory monochromatyczne – wybieramy jeden kolor w wielu odcieniach, ale różnym nasyceniu i różnej tonacji, we wnętrzu będzie harmonijnie.

Na kole barw nie ma koloru białego, szarego i czarnego – a to znaczy, że te zestawienia są najbardziej neutralne, najbezpieczniejsze, pasują do wszystkich innych (dlatego też są najczęściej wybierane). Narzuta w jednym z tych kolorów da gwarancję, że cokolwiek wybierzesz, będzie pasowało do reszty.


Dobieramy do koloru pościeli.
To dobre rozwiązanie, ale trzeba zapomnieć o tym, co jest w sypialni: a pledy i narzuty dobierać jedynie do pościeli i poduszek na łóżku (dowiedz się w sklepie, czy do narzuty są oferowane poduszki – to ułatwia aranżację wnętrz). Jeśli pościel jest jednokolorowa, bez wzorów, wtedy sprawdzą się kolorowe, wzorzyste pledy i narzuty. Jeśli wolisz spać pod kolorową pościelą, lepiej wybierz jednokolorową narzutę. Pamiętaj o tym, że narzuty w IKEA są dwustronne – łatwo dopasować je do pościeli, nawet jeśli część wywiniesz na zewnątrz.



Dobieramy materiałem.
Tu na pierwszy ogień idzie praktyczność. Na łóżko dziecka położysz narzutę, którą można łatwo prać i szybko wysuszyć. Musi być solidna, odporna na zabrudzenia, nie mechacić się, ładnie układać i być miła w dotyku. Czasami dziecięce łóżko to mikroświat z placem zabaw, miejscem do czytania i polem na fikołki. Warto wybrać taką narzutę, która podczas zabaw będzie chroniła pościel. Pamiętaj o tej zasadzie, kupując narzutę do sypialni – może i na twoim  łóżku dzieci lubią się bawić. Podobnie jak twój pupil? Nigdy nie zamykasz drzwi przed zwierzakami – pies, czy kot wie, że może wgramolić się na twoje łóżko bez pytania.
Jeśli na co dzień dużo czasu spędzasz w łóżku (nie mówimy tylko o poobiedniej drzemce), lubisz w nim usiąść z laptopem lub książką – wybierz materiał grubszy, ciemniejszy, który się nie pogniecie i łatwo ułoży. Jeśli jest inaczej – z łóżka korzystasz w nocy, w dzień sporadycznie, a narzuta służy ci głównie jako dekoracja, wybierzesz coś delikatniejszego – satynę, materiał z koronkami, błyszczącymi koralikami, z haftem. Może zdecydujesz się na patchworkowe wykonanie – zawsze myślałaś o tym, by samemu coś zaprojektować.



Warto wybrać narzuty z naturalnych przepuszczających powietrze materiałów –  bawełny lub lnu (pościel będzie „oddychać”). I najlepiej takie, które pasują do zasłon lub kanapy stojącej kilka metrów dalej. Pamiętaj o tym, by materiał narzuty dobrać do materiału pościeli (nawet jeśli planujesz ją całą zakryć i zostawić niewidoczną). Unikaj łączenia satyny z satyną – bo narzuta będzie się ślizgać i najzwyczajniej w świecie będzie niepraktyczna. Tego problemu nie będziesz mieć z bawełnianymi lub lnianymi narzutami. Miej na uwadze grubość materiału i dobierz go właściwie do pory roku – zimą sprawdzą się ciepłe pikowane narzuty (doskonale przykrywają pościel, tym bardziej jeśli śpisz pod grubą kołdrą, którą trudno zakryć). Latem stosuj lekki pled. Jeśli zimą śpisz pod cienką kołdrą, gruby pled możesz wykorzystać jako dodatkowe okrycie.



Dobieramy rozmiarem.
Oczywiście do rozmiaru łóżka: większe narzuty (240 x 260) do łóżka podwójnego (im większa narzuta, tym łatwiej o porządek, bo zakryjesz całą pościel), te mniejsze (130 x 170) do pojedynczego. Dużo zależy od tego, co robisz z pościelą, czy chcesz ją całą zakryć, czy zostawić odkryte poduszki, czy będziesz podwijać, a jeśli tak to na jaką szerokość, czy ma sięgać do podłogi, czy przeciwnie – zwisać kilkanaście centymetrów nad nią (dzięki temu pokój robi się bardziej przestrzenny). A może narzutę wkładasz pod materac – to czasochłonne, ale bardzo estetyczne. Jeśli chcesz, by kapa sięgała do podłogi i dobrze wyglądała, zmierz łóżko – do jego długości dodaj 50 cm, a do szerokości podwójną wysokość, która jest od podłogi do materaca. Jeśli narzutę chcesz wkładać pod materac, musisz ją kupić o co najmniej 60 cm szerszą niż materac oraz o 30 cm dłuższą. Jeśli jesteś zwolenniczką wielu poduszek, które chcesz przykrywać, dodaj jeszcze kilka centymetrów zapasu.
Bez względu na to, czy wybierzesz dużą czy mniejszą narzutę, prawie zawsze pojawia się problem – co z nią zrobić wieczorem. Jakie masz pomysły? Zostawiasz na łóżku,  by dodatkowo grzała nogi, zdejmujesz na fotel, wkładasz do szafy lub odkładasz na komodę? A może masz do tego specjalny pojemnik  – to bardzo praktyczne rozwiązanie (polecamy stolik Hol) lub rattanowe krzesło (np. Agen, nie zajmuje dużo miejsca, bo można ustawić jedno na drugim). Taki mebel przyda się, jeśli śpisz w pokoju dziennym.
Narzuty to prosty sposób na ożywienie i zmianę w sypialni. Dobrze mieć pod ręką kilka rodzajów: lekką (latem wykorzystasz na tarasie) i cieplejszą  (użyjesz, gdy twoja kołdra okaże się za chłodna na zimowe noce). I pamiętaj, pledy i narzuty to też środek komunikowania światu jaka jesteś. A przede wszystkim banalny sposób na porządek w sypialni. To co, od dziś co rano przykrywamy pościel?
A co tym razem rekomendujemy? Narzuty BACKVIAL, ORMHASSEL