W sypialni postawiliście na sprawdzone rozwiązania – wygodny materac, szerokie łóżko, subtelne dodatki, miękkie tekstylia. Nic dziwnego, to przecież wasza przystań, miejsce tylko dla was. Jak dbać o każdy szczegół, by zapewnić sobie komfort, a przy tym zachować świeżość i przytulność? Są na to proste sprawdzone rozwiązania, tak proste, że aż sami się zdziwicie, czemu nie skorzystaliście z nich wcześniej. Tym razem o matach, bo naprawdę wiele możecie dzięki nim zyskać.


 

Czysty materac.
Truizm mówić o tym, że każdy czuje się lepiej w uporządkowanej przestrzeni, tym bardziej jeśli tą przestrzenią jest sypialnia – miejsce, w którym regenerujemy siły i wzmacniamy organizm. Powinno być w niej czysto (w granicach zdrowego rozsądku), bo wtedy sen jest przyjemniejszy, a my rzeczywiście odpoczywamy. Jak zadbać o materac, którego nie da się wrzucić do pralki? Oczywiście pokrowiec można zdjąć i wyprać. Ale sprawa się komplikuje, gdy nie ma pod ręka nikogo do pomocy, a materac jest z tych większych. Te podwójne ciężko nawet samemu podnieść, a co dopiero zdjąć z nich pokrowiec, a po wypraniu założyć ponownie (każdy, kto próbował, wie, o czym mówimy). Jest na to rada: na materac rozłóżcie matę. Choć dość sztywna i tak doda miękkości, poza tym nie musicie się martwić, że zroluje się pod prześcieradłem. Nie zroluje (i nie pomarszczy). Zostaje na miejscu, choć nie ma zaczepów. Kupuje się ją dopasowując do szerokości i długości materaca. W ofercie IKEA są maty, które można prać w pralce lub takie, z których do prania nadaje się tylko łatwy do zdjęcia pokrowiec (uwierz nam – to już nie sztuka wymagająca ekwilibrystycznych wyczynów).
Maty nie są tak ciężkie jak materace (te na pojedyncze łóżka ważą już od niecałych trzech kilogramów, te na szersze pół kilograma więcej). Łatwiej je też wywietrzyć i odświeżyć. Warto ułatwiać sobie zadania, bo to daje mnóstwo satysfakcji.
Nakładacie matę na łóżko i nie martwicie się, że dziecko, które wbiegnie z impetem do was akurat wtedy, gdy popijacie smacznie poranną sobotnią kawę (cały tydzień na to czekacie) wyleje zawartość filiżanek. Teraz ma na to wasze ciche przyzwolenie. Materac wyjdzie z tego cało, wy też.
Co polecamy? Mata SULTAN TRANDAL


Na lata.
Rzeczy, które pielęgnujemy, długo utrzymują swój pierwotny charakter. Materac też. Warto o niego dbać nie tylko dlatego, że jest podporą dla zmęczonego kręgosłupa i mięśni. Kupujemy go z myślą, że ma nam starczyć na długo (w IKEA na wszystkie materace dostaniesz 25 lat gwarancji). Poduszki, narzutę, czy pledy możemy wymieniać częściej, bo to łatwy sposób na odświeżenie sypialni. Z materacem sprawa już nie jest tak banalna. Zależy nam na tym, by dobrze wyglądał i sprawdzał się nie tylko przez kilka pierwszych sezonów. Nie chcemy spać na czymś, co się odkształca, straciło giętkość, ma dołki. O to zadbał producent oferując materace najwyższej jakości. Ale rzecz w tym, że my też musimy dorzucić swoje trzy grosze. Mata to dodatkowa ochrona przed zużyciem, przedłuży żywotność, a materac długo nie będzie miał oznak nadmiernego użytkowania. I w dodatku ciągle będzie wyglądał jak nowy.
A może wreszcie pozwolicie dzieciom na fikołki w łóżku, przecież to ich ulubione zajęcie? Raz na jakiś czas można pójść na ustępstwa, szczególnie że to wielka frajda, a materac i tak jest zabezpieczony.
Co polecamy? Mata SULTAN TJÖME



Komfort.
Materac wybiera się dopasowując go do ciężaru własnego ciała (i osobistych preferencji). Co zrobić, gdy jedno z was waży dużo więcej (ale ciągle w granicach normy). Ty lubisz spać na twardym, a twój mąż na miękkim (lub odwrotnie). Gdzie postawić granice kompromisu i które z was musi ustąpić? Na szczęście żadne. Dwa charaktery, dwa światy, dwie wagi. A łóżko chcecie mieć jedno. Mata przyda się na bank (i na wasz materac). Polecamy te grubsze – siedmiocentymetrowe – najlepiej lateksowe, ujednolicą i wyrównają powierzchnię, gdy w jednej ramie łóżka macie dwa materace dostosowane do dwóch różnych osób. Poza tym pozbędziecie się wreszcie, raz na zawsze, tej drażniącej niewygodnej szczeliny, która dzieli wasze łóżko (tak, tak, większość z nas tego nie znosi).
Maty mogą mieć wypełnienie z pianki memory, która dopasowuje się do kształtu ciała, poprawiając krążenie i gwarantując udany odpoczynek. Dzięki matom sen będzie przyjemniejszy. Mają obszycia wykonane z naturalnych materiałów – lateksu, bawełny, lnu, lyocellu (na bazie celulozy drzewnej) – dzięki którym uzyskacie odpowiedni mikroklimat snu: wchłaniają wilgoć i wyrównują temperaturę. Słowem, nie będzie wam ani za ciepło, ani za zimno.
Co polecamy? Mata SULTAN TAFJORD, Mata SULTAN TORÖD


Niestandardowe rozwiązania.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: w waszym mieszkaniu nie ma miejsca na duże oddzielne łóżko więc śpicie na rozkładanej sofie w salonie. Załóżmy, że jest nowa, niezniszczona, w miarę miękka, lubicie na niej spać, ale… ma łączenia. Co noc nie daje wam to spokoju, mimo grubego pledu pod prześcieradłem (a przecież nie należycie do tych, którym przeszkadza ziarnko grochu) czujecie dyskomfort. Rozłóżcie matę. Raz spróbujecie i problem sam zniknie. Będzie o niebo wygodniej.



Mata może mieć jeszcze jedno niecodzienne zastosowanie – gdy przyjeżdżają goście, a wy chcecie zachować higienę  – rozkładacie matę na materacu (lub sofie) i nie martwicie się o to, że ktoś się nie wyśpi. Wyśpi się z całą pewnością. Maty to świetny sposób na odświeżenie łóżka. I tego się trzymajmy.
Co polecamy? Mata SULTAN TARSTA